Relacja z Jarmarków Bożonarodzeniowych w Berlinie

0 Flares Facebook 0 0 Flares ×

Hej ! Dziś chcę Wam trochę opowiedzieć o moim piątkowym wypadzie do Berlina, na jarmarki bożonarodzeniowe. :)

Dzięki czerwonemu przewoźnikowi, udało mi się kupić bilety na trasie Toruń-Berlin, za 50 zł w dwie strony. Na trasie było niewielkie opóźnienie, dzięki czemu krócej czekałam na wschód słońca, żeby ruszyć w trasę. Pierwszym punktem na mapie, był budynek Parlamentu. Poprzez stronę internetową możecie zarejestrować sobie wizytę w Bundestagu. Podajecie datę wizyty, godzinę (na miejscu musicie być ok 15 min przed wejściem) oraz dane osób chcących uczestniczyć w wizycie (imię, nazwisko, pesel). Na maila przyjdzie Wam pismo potwierdzające rezerwację :)

Adres: Platz der Republik 1

Godziny otwarcia: 8:00 do 24:00

 

Zaraz obok Parlamentu znajduje się Brama Brandenburska, jeden z najbardziej charakterystycznych obiektów w Berlinie. Przyjdźcie tu również wieczorem, żeby zobaczyć jak pięknie komponuje się z podświetloną choinką :) Pójdźcie sobie na kawę do Sturbucks Coffee na karmelowe Latte i podziwiajcie ten widok :)

Idąc od Bramy Brandenburskiej w stronę Alexanderplatz, między ulicami są wysepki, na których widać już pierwsze stragany. Głównie kupicie tam grzane wino, kiełbaski i drobne pamiątki z Berlina. Drzewka wzdłuż wysepek podświetlone są złotymi lampkami, co daje szczególny efekt podczas wieczornego spaceru. Chwilę później dotarłam na pierwszy jarmark bożonarodzeniowy, znajdujący się koło Bahnhof Friedrichstraße. W ogóle powiem Wam, że jeśli jeszcze nie kupiliście prezentów na święta, to w tej okolicy znajdziecie mnóstwo przeróżnych sklepów.

 

Kolejny na mojej strasie był Bebelplatz, gdzie znajduje się piękny Uniwersytet Humboldta, Staatsoper Unter den Linden – najstarszy teatr operowy w Berlinie, oraz katedra świętej Jadwigi. To właśnie wokół ostatniego zabytku rozwijał się kolejny jarmark bożonarodzeniowy. Zapach grzanego wina oraz wspaniała, świąteczna muzyka, sprawiały, że naprawdę poczułam klimat Świąt. Już same stoiska były pięknie udekorowane, wszyscy się uśmiechali, zapraszali. Dorośli kosztowali smakołyków, takich jak naleśniki z czekoladą, kiełbaski czy coś w rodzaju bigosu, a dzieci jeździły małymi kolejkami oraz wariowały się na karuzelach. Ba ! Sama bym wskoczyła na taką karuzelę ;D Polecę Wam jeszcze tylko wejście do Katedry św. Jadwigi, mi spodobała się zarówno z zewnątrz, jak i w środku, a wejście jest bezpłatne.

Na niewielki odpoczynek, łyk wody i podładowanie baterii wybrałam sobie ławeczkę znajdującą się na Lustgarten, przy Katedrze Berlińskiej oraz Starym Muzeum. Katedra Berlińska jest największą świątynia w mieście i jest to główne centrum Protestanckiego Kościoła w Niemczech. Możecie ją zwiedzać od poniedziałku do soboty w godzinach 09:00-20:00, w niedziele i święta – 12:00-20:00. Od 1 października do 31 marca katedra zamykana jest o godzinie 19:00. Jeśli chodzi o wstęp, to wejście z przewodnikiem audio kosztuje 6-8 euro (przewodnik w języku niemieckim, angielskim, hiszpańskim i włoskim), wejście bez przewodnika 3-5 euro, a dzieci poniżej 14 lat oraz grupy szkolne wejdą bezpłatnie. Jeśli chodzi o Altes Museum, to możecie je zwiedzać we wtorek, środę, piątek, sobotę i niedzielę 10:00-18:00 , a w czwartek 10:00 – 20:00. Bilet normalny kosztuje ok. 8 euro, a ulgowy ok. 4 euro

 

Uff ! Udało się, dotarłam na Alexanderplatz ! I… oszalałam z wrażenia, bo widok był po prostu przecudny. Pierwsze co zwróciło moją uwagę, poza oczywiście Wieżą Telewizyjną, było wielkie koło młyńskie, mieniące się kolorami. Zacznę od tego, że sam plac był ogromny, a straganów, ku mojej uciesze, jeszcze więcej ! ;D Uwielbiam jarmarki, także gdy zobaczyłam, że jest ich tak dużo, byłam wniebowzięta :) Świąteczne piosenki rozbrzmiewały,  zapachy kusiły do podejścia do każdego stoiska. Znajdziecie tu wszystko, począwszy od bombek i ozdobnych lampek, poprzez jedzenie, alkohole, odzież wierzchnią, biżuterię, do wyrobów ręcznych, obrazów i figurek. Idąc dalej, zauważyłam lodowisko zrobione wokół fontanny Neptuna. Aż żal nie iść ! Jest ona w samym centrum placu, między straganami, kościołem św. Mikołaja i Czerwonym Ratuszem. Wypożyczenie łyżew kosztuje 4 euro, szafka 2 euro (nie jest koniecznością), a wejście na lód jest bezpłatne, o dowolnej porze.

 

Kawałek dalej, za wieżą telewizyjną, jest coś w rodzaju centrum handlowego, przy którym są kolejne jarmarki. Na samym środku placu stoi duży, drewniany domek, z ogromnym Mikołajem przed wejściem. W środku możecie kupić przeróżne, przepiękne bombki, czubki na choinkę, dekoracyjne, kolorowe mikołaje ! Wybór jest ogromny, a wszystkie kuszą swoim pięknem. Małe bombki dostaniecie za ok. 4 euro, średnie 5-7 euro, a duże od 8 euro. 

 

Dzień okazał się dla mnie za krótki, czas uciekał, a na dworcu autobusowym musiałam być przed 21:00. Ostatnim jarmarkiem jaki udało mi się zobaczyć, był ten przy Pałacu Charlottenburg, nieco mniejszy niż na Alexanderplatz. Tylko… ludzi tu było najwięcej, nie było gdzie przejść :D Miałam niestety mało czasu, także obleciałam go szybko i kierowałam się w stronę dworca. 

 

Baaardzo Wam polecam Berlin, macie jeszcze ponad 2 tygodnie, żeby wybrać się tu na Jarmarki Bożonarodzeniowe. Oprócz opisamych przeze mnie, znajdziecie je na przykład przy Sony Centre na Potsdamer Platz. Ja jestem szalenie zadowolona, kupiłam mnóstwo słodyczy, wino, bombki i drobne pamiątki dla najbliższych – nie wydając fortuny :) Skosztujcie koniecznie grzanego wina, płaci się kaucje za szklaneczki, ale są one tak piękne, że 3 euro to grosze. Posmakujcie bananów w czekoladzie, czy orzeszków w karmelu i koniecznie skoczcie na łyżwy i róbcie mnóstwo zdjęć ! Buziaki ! :*

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Facebook 0 0 Flares ×